Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego czapki zimowe mają na sobie pompony? To prawda, że są modne, ale w historii miewały poważniejsze cele niż dekoracyjne. Czapki zimowe są dostępne we wszystkich rozmiarach, kształtach i kolorach, ale wiele z nich ma na wierzchu znajomy pompon.
Psychologia, dlaczego mężczyźni kłamią, z tego powodu bierze pod uwagę: - Męskie kłamstwa są spowodowane takimi przyczynami: pragnieniem nakłonienia kobiety do bliskości, braku emocji i nudy, presji społeczeństwa na stereotypy lub przykład rodziców, w celu uniknięcia konfliktów;
Kobiety w tej materii w ogóle dostarczają nowego spojrzenia. Jednym z odkryć Jacka Masłowskiego, którym dzieli się w wywiadzie dla tygodnika "Polityka" , było to, że mężczyźni łączyli korzystanie ze wsparcia z przyznaniem się do słabości, natomiast kobiety z rozwojem: "jestem w porządku, ale rozwijam się".
„Mężczyzna w Kościele” to temat 7. Męskiego Oblężenia Jasnej Góry, które trwa w ten weekend w sanktuarium na Jasnej Górze. "Męskie oblężenie" na Jasnej Górze.
Wykorzystywanie seksualne zakonnic to dramaty, które dotyczą także polskiego Kościoła. O tragediach, które rozgrywały się za murami kościołów, przez lata nikt nie mógł się
O roli, jaką może pełnić kobieta w Kościele. Temat roli i miejsca kobiety w Kościele stał się w ostatnich latach modny i ważny. Powstaje na ten temat coraz więcej książek i publikacji. Organizowane się sesje i sympozja. Same kobiety-katoliczki spotykają się na seminariach i różnego rodzaju konwentyklach poświęconych
. Paweł Bramson to bohater filmu Michała Tkaczyńskiego, a przy okazji zagorzały kibic piłkarskiej Legii i zadeklarowany Żyd. Bramson jest też jednym z bohaterów książki „Klincz? Debata polsko- żydowska”. Prezentujemy fragment rozmowy, jaki został w niej opublikowanyDlaczego postanowił Pan wystąpić w filmie dokumentalnym Księżyc to Żyd i opowiedzieć w nim o swojej religijnej i tożsamościowej przemianie?To dobre pytanie. Wydaje mi się jednak, że należałoby to pytanie skierować do reżysera Michała Tkaczyńskiego. To on mnie namówił do wystąpienia w filmie. Na początku byłem temu całkowicie przeciwny. Nie pamiętam już jakich użył wtedy argumentów, aby mnie przekonać. W końcu jednak mu się to udało. Pomyślałem, że poprzez ten film będę mógł pokazać innym ludziom, że w Polsce wciąż są obecni Żydzi. Chciałem również przedstawić problem całkowicie zasymilowanych Żydów, którzy albo w ogóle nie wiedzą, że są Żydami albo dowiadują się o tym w momencie, gdy ich tożsamość jest już praktycznie ukształtowana. Dziś widzę, że ten film jest przykładem na to, że w Polsce można normalnie żyć, będąc metamorfoza była jednak dość skrajna. Z obracającego się w środowisku skinheadowskim chuligana o poglądach ksenofobicznych i antysemickich, stał się Pan bowiem wydającym certyfikaty koszerności ortodoksyjnym szczerze, że te wszystkie młodzieżowe subkultury i nurty, w których kiedyś byłem, to były dla mnie wówczas pewną odskocznią. W latach 90., w okresie transformacji ustrojowej, mieliśmy jeszcze młodą demokrację i borykaliśmy się z wieloma problemami gospodarczymi, społecznymi i politycznymi. Nie umieliśmy się przyznać do tego, że to my, Polacy, sami jesteśmy za te problemy odpowiedzialni. Wszystkie nasze niepowodzenia i porażki trzeba było więc na kogoś zwalić. Padło akurat na Żydów. Mimo że nikt wówczas Żyda nie widział, to właśnie taką propagandą karmili ludzi przywódcy różnych organizacji. Były to chwytliwe hasła i w związku z tym ludzie przyjmowali je i traktowali jako część swojego światopoglądu. Młodzi ludzie, którzy są zazwyczaj podatni na indoktrynację, byli szczególnie narażeni na pranie mózgu. Dlatego właśnie w latach 90. ruch skinheadowski był w Polsce tak silny. Od tamtego czasu minęło jednak wiele lat i dziś, z mojego towarzystwa, może jeszcze parę osób pozostało przy tych samych poglądach, jakie mieli w latach 90. Większość jednak, w tym moi znajomi, z którymi się spotykam, już dawno z tych poglądów wyrosła i nie tylko nie są antysemitami, ale nawet nie chcą wracać pamięcią do tych epizodów ze swojej przeszłości. Nie da się jednak ukryć, że będąc młodym człowiekiem, miałem poglądy nacjonalistyczne. Teraz moje poglądy są nastawione jednak nie na nacjonalizm, ale na patriotyzm. Nie ma we mnie bowiem żadnej ksenofobii. Nie wyniosłem zresztą tego wszystkiego z domu. To było przez rodziców tępione. Wydaje mi się, że pewne postawy ksenofobiczne wynikały z buntu, czy chęci dostosowania się do środowiska, w którym przebywałem. Dzisiaj, nie ma we mnie nic związanie się przez Pana z Polką pochodzenia żydowskiego, dzięki której dowiedział się Pan o swoich żydowskich korzeniach, odczytuje Pan jako pewnego rodzaju znak od Boga? Jak na populację Żydów w Polsce, prawdopodobieństwo takiego związku było przecież niezwykle małe. Coś w tym musi być. Dużo jej w tej materii zawdzięczam. To ona odnalazła nasze korzenie. My-ślę, że Najwyższy miał jakiś plan w tym, żeby nas połączyć i żebym się dowiedział, że jestem zakończeniem buntu młodego człowieka jest zazwyczaj wkroczenie przez niego na ścieżkę przetartą przez jego rodziców i dziadków, którzy w Pana przypadku za-symilowali się i przyjęli katolicyzm. Pan, po odkryciu swoich żydowskich korzeni zdecy-dował się jednak zawrócić z wytyczonej przez nich drogi. Dlaczego?O tym, że jestem Żydem dowiedziałem się dopiero w wieku dwudziestu paru lat. Obudziło to we mnie pragnienie poznania, co właściwie oznacza być Żydem. Zacząłem więc na ten temat dużo czytać i im więcej czytałem, tym bardziej czułem swoją żydowską tożsamość i to, że jestem Żydem. Nie stałem się jednak religijny z dnia na dzień. Moja metamorfoza trwała około dziesięciu lat, zanim zacząłem w końcu na poważnie wchodzić w judaizm, modlić się i odwiedzać synagogę. Robiłem to jednak w pełni świadomie. Chciałem tego. Jeden z rabinów powiedział mi, że obudziły się we mnie wszystkie dusze moich żydowskich przodków. Wreszcie nastał czas, abym mógł kontynuować nasz ród oraz żyć z rodziną tak, jak żyli kiedyś nasi przodkowie. Jeśli chodzi zaś o moich rodziców, to po wojnie były czasy, które sprzyjały asymilacji. Wychowywali się oni więc tak, aby nikt nie wiedział, że są Żydami. Chcieli ukryć swoją żydowską tożsamość. Nie miałem nigdy możliwości zadania swojemu dziadkowi pytania, czym rzeczywiście była powodowana jego całkowita asymilacja. Zmarł zbyt wcześnie, abym mógł go zapytać, czy jego wybór był spowodowany strachem, czy też przyświecały mu inne motywy. Rodzice powiedzieli mi zaś, że wychowano ich ze świadomością, że są Żydami, ale także ze świadomością, że nie należy tego ujawniać. Należy być po prostu Polakiem. Może było to dla nich łatwiejsze? Nie wiem. Do tej pory jest przecież w Polsce sporo Żydów, którzy wiedzą o swoim żydowskim pochodzeniu, ale się przyzwyczaili, że nie powinni podkreślać swojej żydowskości. Uważają, że nie jest ona im do niczego potrzebna i nie chcą siebie zmieniać. Ja chciałem. Lepiej bowiem być prawdziwym Żydem, niż ukrywać przed całym światem swoją żydowskość. To by było bez musiałby Pan przecież ukrywać swojego żydowskiego kim ja bym wówczas był?Może polskim katolikiem mającym żydowskie pochodzenie albo po prostu Polakiem o żydowskich korzeniach?Wiem, że jestem Żydem po matce i ojcu, i co dalej? Jakbym odpowiadał na pytanie, czy jestem Żydem? Nie, jestem katolikiem?Pan chciał być w pełni Żydem?Tak.(...) W filmie o Panu jest scena, w której Pana mama ma pretensję do Pana, że nie wszedł Pan do kościoła katolickiego na mszę pogrzebową swojego ojca. To musiała być dla Pana dość trudna decyzja. Czy naprawdę jednak nie mógł Pan wówczas zrobić wyjątku i wejść do katolickiej świątyni, aby pożegnać ojca?Nie, nie była to dla mnie wcale trudna decyzja. Jest napisane, iż nie będziesz miał obcych bogów przede mną. W kościele znajdują się zaś obrazy przedstawiające Jezusa i katolickich świętych. Z drugiej strony, nie wszedłem do kościoła również z szacunku dla mojego ojca, księdza i ludzi, którzy się tam modlili. Nie mógłbym bowiem podczas mszy uklęknąć, przeżegnać się itp. Gdy-bym miał cały czas siedzieć, a ludzie klękaliby i wstawali, to ktoś mógłby poczuć się urażony moją postawą i miałby do mnie pretensje o to, że w ogóle tam przyszedłem. Siedząc, jak ten kołek, mógłbym kogoś obrazić. Wszyscy zresztą mężczyźni zdejmują w kościele czapki, a ja nie mogę zdjąć nakrycia głowy. Także, jak ja bym wyglądał? Zrobiłem to więc z szacunku dla tych ludzi i z szacunku dla mojego ojca, który będąc katolikiem, również miał pełną świadomość tego, że jest Żydem. Nieraz mówiłem mu, żeby przyjął judaizm. On odpowiadał mi, że Mojżesz miał 90 lat, więc ma jeszcze trochę czasu. Mówiłem mu więc OK, twoja sprawa. Jeśli chodzi o moją mamę, to nie potrafiła ona jednak zrozumieć, że jeżeli ktoś ma inną wiarę i inne przykazania religijne, to nie może czegoś zrobić. Jeżeli coś jest zakazane, to jest zakazane. Jeżeli coś można zrobić, to czasami można przymknąć na to oko. W takiej sytuacji jednak nie można. Są pewne zachowania, których nie mogę zrobić. Nie wszyscy potrafią to jednak Pana rodzeństwo również odnalazło u siebie żydowską tożsamość?Mam trzech braci. Może tylko jeden z nich odnalazł w sobie trochę żydowskiej tożsamości. W każdym razie, jeden z nich jest katolikiem, który chodzi do kościoła. Pozostali dwaj nie bardzo praktykują. Po prostu zostali wychowani tak, jak większość polskiego społeczeństwa i idą siłą rozpędu. Obchodzą święta, ale głównie ze względu na spotyka się Pan z nimi podczas świąt chrześcijańskich, takich, jak Boże Narodzenie i Wielkanoc?Nie, tylko oni się ze sobą spotykają. Mają świadomość kim jestem. Ze mną spotykają się albo przed albo po świętach. Robimy sobie wtedy taki rodzinny zjazd. Spotykamy się również na urodzinach. Czasami przychodzą do mnie na kolacje szabatowe. Nie mają z tym problemu. Przyszli zarówno na mój żydowski ślub, jak i na bar micwę i bat micwę moich dzieci. Oni żyją więc w pewnego rodzaju rozkroku. Ja im jednak nic nie narzucam. Każdy ma wolną wolę. Na temat religii nie lubię rozmawiać, bo to jest prywatna sfera każdego człowieka. Uważam, że jak ktoś wierzy, to wierzy i to jest jego sprawa.(...) Mając na uwadze przedstawioną przez Pana różnorodność, trudno nie zapytać, kim Pan się czuje?Jestem takim samym Polakiem, jak Pan, tylko, że zamiast do kościoła chodzę do synagogi i obchodzę inne święta. Czy Polak musi być białym katolikiem? Pewnie tak, taki jest bowiem stereotyp. Pewnie większość by chciała, żeby Polska była państwem chrześcijańskim. OK, nie mam nic przeciwko temu, ale ja się tutaj urodziłem. Moi dziadowie brali udział we wszystkich wojnach i powstaniach. Sam też służyłem w polskiej armii. Mój brat zresztą też.(…) Czy Polska jest dla Żydów miejscem wyjątkowym?Oczywiście, że tak. To tutaj powstały największe uczelnie judaistyczne, to tu działali najwięksi żydowscy rabini i cadycy, o których do dnia dzisiejszego uczymy się z książek.(…)Znajdujemy się obecnie na terenie byłej dzielnicy żydowskiej, która w czasie wojny wchodziła w skład getta warszawskiego. Czy przechadzając się tutejszymi ulicami prze-nosi się Pan czasami oczami wyobraźni do przedwojennej Warszawy, której Żydzi stano-wili ok. 30 proc. mieszkańców? W końcu Warszawa była dla wielu Żydów tak istotnym miejscem, że rabin Hillel Seidman - jak przypomniała kiedyś Anna Ciałowicz - stwierdził nawet, że wyczekiwany przez Żydów Mesjasz, pojawi się na warszawskich jest trudne pytanie. Najczęściej o tym nie myślę. Nie raz jednak, jak stanę i spojrzę na wyrysowaną na chodniku linię oznaczającą mur getta, to pomyślę o tym. Czasami nawet zażartuję, mówiąc do kolegi: „Uważaj, przechodzimy na aryjską stronę!”. Ponieważ nie żyłem w tamtych czasach, to staram się nie utożsamiać z tamtym światem. Dlatego też podchodzę do tych rzeczy z dużym dystansem. Jeżeli ciągle będziemy żyć tamtymi czasami i powtarzać w kółko, jak było źle, tragicznie i niedobrze, to popadniemy w stan permanentnej mentalnej depresji albo będziemy ciągle chodzili sfrustrowani i źli na tych, którzy to zrobili. Było to było. Trzeba żyć więc dziś mówić o Holokauście?Mnie się wydaje, że należy mówić przede wszystkim prawdę. Nie wolno kłamać, ani czegoś ukrywać. Byli szmalcownicy i nic na to nie poradzimy. Czy mówienie, że ich nie było zmieni coś w wychowaniu kolejnych pokoleń?Jeżeli chodzi zaś o Sprawiedliwych, to ich gloryfikowanie nie powinno mieć nigdy końca. Pamiętajmy, że sytuacji w jakiej się oni znaleźli wraz ze swoimi rodzinami, nie rozumie nikt oprócz Polaków. Francuzom, Włochom i Anglikom za pomoc Żydom nie groziła bowiem tak, jak Polakom kara śmierci. Za pomoc i ukrywanie Żydów przez jedną polską rodzinę, Niemcy potrafili spalić całą wioskę i wymordować wszystkich mężczyzn. Gdzie było podobnie? Nigdzie. Świat tego jednak w ogóle nie rozumie. Mało osób wie, jakie były za to w Polsce kary. Za zamordowanie Niemca mordowano setki Polaków. Łapanki były na porządku dziennym. Czy ktoś mówi o tym, jak było wówczas w Polsce? Nie. I przez to w Europie i na świecie nikt dziś o tym nie mówienie o tym nie jest czasem rolą ocalonych przez Polaków polskich Żydów?Oni o tym mówią, ale tego się nie zauważa Pan wśród Żydów antypolonizm?Niestety tak, ale walczę z nim. Mówię do takiej osoby: „Słuchaj, mieszkasz w Polsce, a narzekasz. Jeśli ci się tu nie podoba, to powinieneś się spakować i wyjechać. A jak nie masz gdzie wyjechać, to dziękuj Bogu za to, że masz co jeść, masz służbę zdrowia i dach nad głową. Jeżeli zaś jesteś nastawiony antypolsko, a mieszkasz w Polsce, to jesteś po prostu idiotą!”. Kolega za-dał raz pytanie swojemu rabinowi: „Jak to jest być syjonistą i mieszkać poza Izraelem?”. Ten mu odparł: „To jest syjonizm na wózku inwalidzkim”. Jeżeli bowiem jesteś patriotą, to mieszkasz w swoim państwie. Mój syn coraz częściej zaczyna kombinować i dostrzegać patriotyzm. On też tak, jak ja, chodzi na Legię na żyletę. Słucha tam różnych tekstów i je potem przynosi do domu. Tłumaczę mu wtedy, że musimy dziękować Bogu, że mamy w Polsce spokój i nie ma wojny. Są ludzie, którzy krzyczą, że są patriotami, strzygą głowę na łysko, zakładają biało-czerwony szalik i idą na Marsz Niepodległości, a potem spotykam ich tego samego dnia na lotnisku i widzę, jak z polską flagą wsiadają do samolotu i wracają do Londynu do pracy. Jeżeli oni są patriotami, to dlaczego płacą podatki tam, a nie tu?! Ciężko byłoby mi być takim patriotą, który przyjeżdża do Polski tylko na wiece i marsze, aby tylko udowodnić sobie i innym, że jestem patriotą, a potem wraca za granicę. Śmierdzi mi to trochę hipokryzją. Mam przyjaciół, którzy byli skinheadami. Mimo że mieszkają teraz w Chicago, to są oni jednak patriotami. Mówią mi: „Paweł, co ja mogę?! Mam iść na wybory? Co z tego, że jestem patriotą i kocham Polskę. Od piętnastu lat mieszkam w Chicago, więc nie wiem, co się w Polsce dzieje i nie wiem, kogo mam wybrać”. On sam mi powiedział, że prawo głosu powinno być takim osobom, jak on, odebrane, bo on wie, że już do Polski nie wróci. To dla kogo on ma głosować? Dla siebie? Poglądy ludzi w Polsce są przecież inne od poglądów ludzi, którzy mieszkają w Stanach Zjednoczonych.(…) Jest Pan rdzennym warszawiakiem i zagorzałym kibicem Legii da się ukryć. Cały czas jestem kibicem, choć dzisiaj znacznie bardziej dojrzałym, niż kiedyś. Wynika to przede wszystkim z tego, że jestem po prostu o wiele dojrzalszym człowiekiem. Chodzi Pan na mecze na Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego?Tak, chodzę. Był jednak taki okres, kiedy przestałem chodzić. Ubierałem się wówczas dość tradycyjnie. Powiem szczerze, że trochę mnie to męczyło. Każdy się bowiem za mną oglądał i coś szeptał. Nie był to antysemityzm, ale po prostu wzbudzałem wokół siebie zbyt dużo uwagi. Jak człowiek zna język polski, to jednak się tym szemraniem męczy. Gdybym nie znał polskiego i szedł po ulicy, a ludzie by coś szeptali, to pewnie by mi nie przeszkadzało. Oprócz poczucia zmęczenia, doszedłem jednak również do przeświadczenia, że to nie szata zdobi człowieka, ale liczy się jego wnętrze. Warto więc może trochę inaczej podejść do życia i trochę 2013 roku sąd skazał kilkunastu kibiców Legii Warszawa za wykrzykiwanie w 2011 r. na meczu Legii Warszawa z Widzewem Łódź słów: „Hamas, Hamas, Juden auf den Gas!”, czyli „Hamas, Hamas, Żydzi do gazu!”, nakazując im obejrzenie filmu fabularnego Izabeli Cywińskiej „Cud purymowy”, opowiadającego historię podobną do pańskiej. Ska-zani tłumaczyli się, że ich okrzyki nie miały nic wspólnego z antysemityzmem. Gdy pod-czas meczu Legii Warszawa z Hapoelem Tel Awiw w 2011 roku na trybunie kibiców Legii pojawił się zaś transparent z napisem: „Jihad Legia”, Stowarzyszenie Kibiców Legii War-szawa wydało oświadczenie, w którym wyjaśniało, że: „Łączenie «dżihadu» z antysemityzmem czy rasizmem jest nie tylko dyskryminacją jednej z grup religijnych, ale także działaniem zupełnie pozbawionym sensu. Choćby dlatego, że Arabowie należą do Semitów w identycznym stopniu jak Żydzi. Pewna gazeta jest znana z kryteriów rasistowskich w opisie rzeczywistości, uważamy jednak, że przejmowanie ich od niej jest zagrożeniem dla wolności słowa, a co za tym idzie - praw obywatelskich. Ewentualne uznanie zasadności jakiejkolwiek kary za ten transparent będzie niczym innym, jak tylko próbą formalnego wykluczenia jednej z grup religijnych poprzez uznanie jej negatywnego stereotypu za prawdziwy. No i będzie rzeczywistym aktem antysemityzmu. (…) Szczytem hipokryzji w tej sytuacji jest zignorowanie faktu, że kibice gości mieli na trybunach flagi z sierpem i młotem. Z wielokrotnych wypowiedzi przedstawicieli klubu wiemy, że „stadiony to miejsca, w których nie może być elementów politycznych”. Chyba że takim elementem jest sierp i młot? Dobrze, że ten mecz nie odbył się w rocznicę 17 września. Na koniec zwracamy uwagę, że doczekaliśmy się niespotykanego wydarzenia. W Polsce podczas meczu z drużyną z Izraela, której kibice epatują symboliką komunistyczną, nie pojawiły się anty-semickie incydenty na trybunach - żadnych przyśpiewek czy transparentów. Warto publicznie sobie odpowiedzieć na pytanie - dzięki komu tak się stało? Kto w tej sytuacji zdał egzamin?”. Czy za tymi okrzykami i transparentami rzeczywiście kryje się antysemityzm, jak przedstawiała to „Gazeta Wyborcza”, czy też jak tłumaczą to kibice, nie ma to z nim żadnego związku?Tak naprawdę, są to tylko slogany. Kibice skandują do kibiców drugiej drużyny: „Zrobimy z wami, co Hitler z Żydami” albo „Łódź to jest wioska typowo żydowska”, ale nie ma to nic wspólnego z Żydami. Nie można tego zestawiać z rzeczywistymi groźbami pomordowania Żydów i spalenia ich w piecu. To wszystko jest bowiem tylko sloganem językowym. Nigdy bowiem, począwszy od 1993 roku nie spotkałem się na stadionie z hasłami typu: „Zabić Żydów”, czy „Precz z Żydami”. Takich treści, które byłyby bezpośrednio adresowane do Żydów nie widziałem, a byłem na bardzo wielu meczach. Jeśli chodzi o lewaków i ich nastawienie do tego typu haseł, to oni zawsze będą szukali argumentów, aby przedstawić, jak są dyskryminowane różne mniejszości, takie, jak geje, lesbijki, czy Żydzi. Nie szukają oni jednak w ogóle argumentów, tylko zwady, żeby podburzyć społeczeństwo. Dzięki temu bowiem podkreślają i motywują swoje jestestwo. Pozwala im to również zaistnieć w przestrzeni publicznej. Chodzenie i głoszenie pewnych haseł na ulicy, podczas parad równości, nie jest jednak moim zdaniem niczym fajnym. Po co demonstrować swoją inność? Jestem inny, to jestem. Nie muszę tego nikomu demonstrować na ulicy albo żądać na siłę, aby ktoś mnie zaakceptował.
Dziś dowiedziałem się, dlaczego powinniśmy zdjąć czapki dla hymnu narodowego. Początki tej tradycji są takie same jak początki tradycji salutowania. Rycerze, nosząc hełmy, które zakryli sobie głowy, zwykle podnosili daszki, aby pokazać swoje twarze swoim monarchom i innym osobom jako znak życzliwości i szacunku w niektórych przypadkach. Na tym też polega tradycja używania prawicy. Większość ludzi jest praworęcznych, a zatem, jeśli twoja prawa ręka jest wyeksponowana i zajęta podnoszeniem daszka, nie może zawierać broni. Jest to więc znak symbolizujący poddanie. Szybko przeszedł do historii, a to rozwinęło się w pozdrawianie żołnierzy. Początkowo żołnierze zdejmowali hełmy lub inne przedmioty na głowę jako znak szacunku. Jednakże strażnicy z Coldstream w 1745 r. Jako pierwsi zabronili tego: "Mężczyznom nakazuje się, aby nie zdejmowali kapeluszy, gdy przechodzą obok oficera lub rozmawiają z nimi, ale tylko klaszczą w dłonie w czapkach i kłaniają się mijają ich. " Praktyka ta szybko przyłapała na tym, że hełm lub kapelusz jest częścią munduru i dlatego zaczęto uważać go za brak szacunku do zdejmowania go. Niebezpiecznie byłoby też zdjąć kask w walce z ogniem i innymi odłamkami. Szybko jednak przechodzimy przez historię, a zdejmowanie kapelusza jest nadal mocno zakorzenione jako oznaka szacunku w warunkach pozawojskowych, z wyjątkiem przypadku kobiet. Kiedyś uważano, że jest to bardzo brak szacunku dla kobiety, która zdejmuje czapkę podczas hymnu narodowego i do dziś jest w pewnym stopniu. Aby dowiedzieć się, dlaczego tak się dzieje, zobacz sekcję "Bonus Factoids" poniżej. Oto jednak problem z tym wszystkim; nie ma innego powodu oprócz "szacunku" do robienia tego dzisiaj. Jest na marginesie okrężnego rozumowania; nie całkiem tam, ale prawie. Mamy zdjąć czapki z głów, ponieważ jest pełen szacunku, ale jest pełen szacunku, ponieważ jest pełen szacunku. Czapki zazwyczaj nie obejmują twarzy i nie znam nikogo, kto bierze broń do gier w piłkę lub innych wydarzeń sportowych, w których hymn tradycyjnie jest grany w te dni. Doprowadziło to nawet do tego, że było prawem w Stanach Zjednoczonych, aby zdjąć kapelusz podczas hymnu narodowego, ale tylko dla tych, którzy nie są w wojsku (po raz kolejny ci z wojska zazwyczaj nigdy nie zdejmują czapek podczas hymn narodowy jako czapeczka jest częścią ich munduru). Ta ustawa podlega kodeksowi karnemu Stanów Zjednoczonych, tytuł 36, rozdział 10. Nie ma żadnych kar za nieprzestrzeganie, ale wciąż jest to prawo. Konkretnie: "Podczas wykonywania hymnu narodowego ... (B) mężczyźni, którzy nie są w mundurach, powinni zdjąć nakrycie głowy prawą ręką i przytrzymać nakrycie głowy na lewym ramieniu, a ręka na sercu ..." Emily Post, w 1922 roku, mówi: "Nie trzeba dodawać, że każdy amerykański obywatel mieszka z kapeluszem przy okazji" kolorów "i kiedy grany jest hymn narodowy. Gdyby tego nie zrobił, inny lojalny obywatel zdjąłby go dla niego. "Wydaje mi się, że ten akt zmuszania kogoś do usunięcia kapelusza faktycznie nie byłby zgodny z flagą i tym, co oznacza z bardziej" lojalnym obywatelem ". "Opisuje, właściwie mniej lub bardziej plując na to, co reprezentuje flaga i hymn. W tej notatce uważam, że komentarze jednego z żołnierzy, które ostatnio przeczytałem, najlepiej powiedziały: "Zawsze uważałem, że pokazanie prawdziwego szacunku dla flagi i samej piosenki jest w uprawnieniu do wyboru, czy trzymać kapelusz, czy nie. " Dodatkowe fakty: Prawdziwym sposobem na zdjęcie mężczyzny z kapelusza jest usunięcie go z rozmachem i zalotnie, jak twierdzi Susan Witt, profesor międzynarodowego protokołu na Uniwersytecie Stanowym w San Diego. Również według Witt'a, nawet jeśli uważa się kobietę za nieokrzesaną, to w każdej chwili można ją usunąć w inny sposób niż w określonych godzinach w drzwiach (w ciągu dnia we własnym domu bez gości) i jeśli kapelusz blokuje czyjś widok . Jeśli ktoś urazi panią, która trzyma kapelusz podczas hymnu narodowego, w imię uprzejmości, pani powinna zdjąć kapelusz. Według "Miss Manners", powodem różnic w przepisach między mężczyznami i kobietami w odniesieniu do etykiety kapeluszowej jest fakt, że tradycyjnie kobiety nosiły czapki, które często były starannie przypięte do włosów; mogą również zawierać kwiaty, kokardy, wstążki i inne dekoracje, które trudno byłoby usunąć i ponownie włożyć. Tak więc, jeśli kobieta po prostu nosi czapkę bejsbolową, którą można łatwo wyjąć i założyć z powrotem, nie może ubiegać się o "kobiety". zwolnienie". Wśród większości chrześcijańskich kościołów jest również uważane za bardzo niegrzeczne, aby mężczyźni nosili swoje kapelusze w kościele. Po raz kolejny panie są tradycyjnie zwolnione z tego i rzeczywiście tradycyjnie musiały nosić kapelusze w kościele. Z tego powodu przeczytaj następny faktoid. Znacznie starsze zapiski dotyczące etykieci zawodowych niż panna Manners zapewniają, że kobiety muszą mieć prawo do noszenia kapeluszy, ponieważ gdy kobieta zdejmuje kapelusz, włosy i ewentualnie więcej jej ciała będą odsłonięte. To spowoduje, że ludzie wokół będą myśleć pożądliwymi myślami, a zatem nie będą w stanie skupić się na kontemplacjach patriotyzmu lub w kościele, nie będąc w stanie w pełni poświęcić uwagi poznawaniu Boga. Tak więc w tym przypadku czapki bejsbolówki powinny nadal pozostać dla kobiet, aby nie rozproszyć wszystkich mężczyzn. Kolejną idiotyczną tradycją dotyczącą kapeluszy jest to, że kiedy mężczyźni wkładają coś na swój pasek, przedmiot musi być umieszczony tylko po lewej stronie. Wszystko na kapelusze kobiety może być umieszczone tylko po prawej stronie. Nieprzestrzeganie tego spowoduje śmierć przez pluton egzekucyjny. Panna Manners zauważa również, że kobiety, które noszą kapelusze w ciągu dnia (czapki z rondami do blokowania słońca), muszą je zdjąć o zmierzchu ... (prawdopodobnie jeśli tego nie zrobią, wszechświat zostanie wciągnięty w powstały wir wytworzony przez akt nie zdejmując kapelusza o zmierzchu.) Na marginesie, pewnego razu zobaczyłem tę kobietę, która w nocy miała na sobie kapelusz dzienny; powinieneś był zobaczyć skandal. Ludzie musieli zakrywać oczy dzieci i wielu z nas zastanawiało się, dlaczego policja nie została wezwana do zajęcia się tą sytuacją. Nigdy w życiu nie byłem tak urażony ... Według Emily Post, jeśli mężczyzna napotka kobietę w windzie w budynku mieszkalnym lub hotelu, ponieważ są to miejsca, w których mieszka ludzie, musi natychmiast zdjąć kapelusz. Kiedy wróci na korytarz, będzie mógł go założyć bez wezwania psów. Korytarz, jak widzisz, jest uważany za publiczną ulicę. Zwykle winda jest również traktowana jako ulica publiczna, ale nie wtedy, gdy dana kobieta jest obecna, a winda znajduje się w budynku, w którym mieszkają ludzie. Jeśli winda nie znajduje się w budynku, w którym mieszkają ludzie, może zachować kapelusz, jeśli wybiera bez obrażania. *im więcej wiesz* Emily Post również zauważa, że mężczyźni nie powinni nigdy przechylać kapelusza do ludzi, których znają, z wyjątkiem żony lub gdy mijają kobietę w wąskiej przestrzeni lub jeśli mężczyzna chce rozmawiać z kobietą. Jeśli mężczyzna wpada na kobietę, którą zna i chce z nią porozmawiać, musi zdjąć kapelusz i odłożyć go z powrotem, jeśli odejdzie lub jeśli mężczyzna gdzieś z nią chodzi. Jedną z największych zniewag, które człowiek może dać innemu człowiekowi (najwyraźniej zgodnie z etyką tradycjonalistów) jest przekazanie kapelusza innemu mężczyźnie. Jest to podobne do tego, że nazywają mężczyznę kobietą ... Więc pewnego razu ten facet rzucił na mnie kapeluszem i powiedziałem: "Hej! Nazywasz mnie kobietą, chłopie? ", A on brzmiał:" Sądzę, że jestem zboczonym tygielkiem! ", A ja mówiłem" Tak, więc jesteśmy jasne, indyku! ", A potem wypluł trochę tabackiego i poszliśmy sposoby. To było intensywne. Tradycyjnie, w większości etykiecie wojskowej, salutowanie powinno być podejmowane tylko wtedy, gdy żołnierz nie nosi jakiegoś nakrycia głowy. Co więcej, nigdy nie należy salutować, gdy znajduje się w tłumie lub gdy odległość od oficera czyni to niepraktycznym salutować. Wojskowy osobisty powinien zawsze używać salutu "szybki czas", gdy maszeruje podwójnie. Salut zawsze należy wykonywać prawą ręką, chyba że jest to fizycznie niemożliwe, w którym to przypadku lewa ręka jest do przyjęcia. Wyjątki od powyższych odpowiednich okazji do salutowania, gdy są w obecności tantiem, prezydentów lub innych gubernatorów stanowych. W takim przypadku zawsze należy prezentować salut, niezależnie od okoliczności. W tradycyjnych brytyjskich praktykach pozdrawiania salutowanie oficera nie jest wyrazem szacunku dla funkcjonariusza, ale raczej znakiem szacunku dla monarchy, który reprezentuje funkcjonariusz. W marynarce salutowanie odbywa się dłońmi w dół. To dlatego, że tradycyjnie, na pokładzie statków, ręce mężczyzn byłyby bardzo brudne, pracując na liniach. Dłoń w dół, a czasem zamknięta salwa pięści, ukrywa brud. Na stadionie Yankee, a obecnie na stadionie New Yankee, podczas 7. inningu, od 2001 roku tradycyjnie gra się "God Bless America". W tym czasie ludzie są proszeni o usunięcie czapek z szacunku. Należy również zauważyć, że jeden z fanów został niedawno wyrzucony ze stadionu przez policję za pójście do łazienki podczas wspomnianej piosenki (później pozwał i wygrał). Należy zauważyć, że "God Bless America" nie jest hymnem narodowym i jest jedynie pieśnią patriotyczną. Moje inne skłonności do tego, by nie zostać zmuszonym do pozbycia się kapelusza w kraju opartym na wolności, są teraz, aby pokazać każdej patriotycznej pieśni tę samą cześć, co hymn narodowy? Być może, kiedy gra Yankee Doodle Dandy, powinniśmy zdjąć kapelusze i zakryć nasze serca? Słowa "don" i "doff", jak w "włożyć kapelusz" lub "zdjąć kapelusz", pochodzą z brytyjskich kolokwializmów ze skurczów "do zrobienia", co oznacza "robić", a środek Angielski "doffen", co oznacza "do zrobienia". Na przełomie XIX i XX wieku kapelusze były prawie noszone przez wszystkich, gdy wychodzili na zewnątrz; początkowo nie tyle chodziło o modę, co o praktyczność. Kapelusze chronią przed słońcem latem, a ciepła głowa zimą. Poza tym w miastach, w których w tamtym czasie panowała niesamowita ilość brudu i brudu przemysłowego, kapelusze były dobre do utrzymywania brudu z głowy i włosów. Kiedy ktoś zdejmuje kapelusz, właściwa etykieta kapelusza określa, że podszewka nigdy nie powinna się ukazać; należy zawsze trzymać kapelusz w taki sposób, aby na zewnątrz było wszystko, co jest widoczne. W żydowskich synagogach niezamężne kobiety nie powinny nosić kapeluszy ani szali. Kobiety zamężne mogą to uczynić na znak ich zwiększonej skromności wobec mężczyzn, którzy nie są ich mężami. Ortodoksyjni żydowscy mężczyźni zawsze powinni nosić kapelusz "kippah" (co oznacza "kopułę") jako znak pokory wobec Boga. Jedynymi wyjątkami dla wyjątkowo ortodoksyjnych są sytuacje, kiedy pływają, kąpią się lub śpią. (uwaga, podczas hymnu narodowego nie jest jednym z tych wyjątków dla ortodoksyjnych amerykańskich Żydów ... szczęśliwych) 😉 Dziś dowiedziałem się, dlaczego powinniśmy zdjąć czapki dla hymnu narodowego. Początki tej tradycji są takie same jak początki tradycji salutowania. Rycerze, nosząc hełmy zakrywające głowy, zwykle podnosili daszki, by pokazać swoje twarze swoim monarchom i innym osobom jako znak
Gość 08:46 Witam-mam 2 pytania:-dlaczego mezczyzni musza zdejmowac czapke w kosciele a kobiety nie?-dlaczego wypicie duzej ilosci alkoholu (bez upicia sie i bez intencji upicia sie) jest grzechem a wypalanie paczki papierosow dziennie juz nie?bo nie slyszalem zeby ktos z palenia sie spowiadal (a nawet jesli tak to co z postanowieniem poprawy?)przeciez i jedno i drugie powaznie szkodzi zdrowiu-dlaczego w takim razie papierosy sa "uprzywilejowane"?pozdrawiam To wynik nauczania św. Pawła i długiej tradycji.... Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa. Pochwalam was, bracia, za to, że we wszystkim pomni na mnie jesteście i że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję. Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa - Bóg. Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując z nakrytą głową, hańbi swoją głowę. Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona. Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę! Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a kobieta jest chwałą mężczyzny. To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów. Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny. Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna rodzi się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga. Osądźcie zresztą sami! Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga? Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy, podczas gdy dla kobiety jest właśnie chwałą? Włosy bowiem zostały jej dane za okrycie. Może ktoś uważa za właściwe spierać się nadal, my jednak nie jesteśmy takiego zdania, ani my, ani Kościoły Boży... J.
zapytał(a) o 18:25 Czemu w kościele chłopaki powinni zdejmować czapki a dziewczyny nie? Od wielu lat mnie to zastanawia. Jak się kogoś pyta to odpowiada że taka jest tradycja. Ale skąd się wzięła? Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 18:29 Bo ksiądz woli oglądać włosy mężczyzn. Yomi~ odpowiedział(a) o 18:32 Dziewczyny też powinny, ogólnie zgodnie z zasadami kultury powinno się zdejmować okrycie głowy wchodząc do pomieszczenia. agatha00 odpowiedział(a) o 18:31 A mi siostra zawsze mówiła że tylko kobiety-dziewice zdejmują czapkę O_o EKSPERTXdm odpowiedział(a) o 20:22 Takie były zwyczaje u Żydów w czasach Jezusa. Są one opisane w Biblii. blocked odpowiedział(a) o 20:54 To nie tradycja!Tak w Biblii pisze. A oto odpowiedź:Niejeden już raz zapytywano nas, dlaczego to teraz tak często w kosciele na nabożeństwach mężczyźni zatrzymują na głowach czapki lub kapelusze. " Studenci przy sztandarach - pisano nam jeszcze w ostatnich prawie dniach - stoją nawet w czasie podniesienia z czapkami na głowach, tak samo chorążowie w czasie procesji, a mianowicie wojsko stanowiące wartę honorową przy trumnach lub tworzące szpaler w czasie wielkich procesyj. Wiemy, że księżom wolno nakrywać głowy w kościele biretem, ale to należy do obrządku. Ale i oni nie mają biretów na głowach stale, a nawet biskupi w odpowiednich momentach zdejmują z głowy piuskę. Skąd więc taka poufałość niektórych mężczyzn wobec Pana Jezusa w kościele ?" Trzeba przyznać, że wielu ludzi gorszyło się często takim widokiem, gdy nawet nasi harcerze wchodzili często z kapeluszami na głowach do Kościoła. Wprowadza obecnie ład w te sprawy rozporządzenie naszego Najprzewielebniejszego Arcypasterza, powtózone, jak się zdaje, przez innych także Biskupów w Polsce. Jest w tym rozporządzeniu taki ustęp : "Mężczyźni, nie wyłączając chorążych jakichkolwiek organizacyj, wchodza do kościoła i uczestniczą w nabożeństwie z odkrytą głową : jedynie wojsko w pełnym rynsztunku pełniące służbę może przebywać w kościele i uczestniczyć w nabożeństwie w hełmach na głowie." A zatem odtąd jasna będzie sprawa. Jedynie żołnierze w pełnym rynsztunku, którzy kierować się muszą swojemi wojskowemi przepisami, mogą brać udział w wszelkich nabożeństwach, mająć hełmy na głowach. Poza nimi jednak wszyscy mężczyźni w kościele - bez czapek !Niesamowite, prawda ? Wydawało mi się, że obowiązek zdejmowania czapek w kościele funkcjonuje od zawsze. Wprawdzie jako przedstawicielki "słabej płci" problem mnie nie dotyczył , ale sprawa była dla mnie oczywista. Nie pomyślałam nawet, że moze być inaczej. A tymczasem - jak widac - 77 lat temu wcale nie było to oczywiste. Attonn odpowiedział(a) o 18:57 Według wiary katolickiej kobiety są głupsze i gorsze od mężczyzn, a więc nie wymaga się od nich aż tak "trudnych rzeczy". Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Bo nie wypada to świadczy dobrym wychowaniu.. Pamiętasz może z filmów, historii jak się kłaniano przed kimś też zdejmowało się kapelusz Tak się utarło.. A po drugie.. szacunek! Tak się już przyjęło. Pewna etykieta. Działa to na zasadzie, że jak kiedyś męźczyznom można było robić co się chce, a kobietom nie za bardzo, to to się teraz odpłaciło zdejmowaniem czapek w kościele przez płeć męską jak facet nie wytrzyma w kościele bez czapki, to nie facet i tyle żeby łatwiej było wbić głupstw do głowy. to u ciebie w kosciele jest -26 stopni? moze masz ruski termometr bo ja ci nie wierze ! czytalas pismo swiete? jest tam napisane zeby przez szacunek do Boga zdjac czapke w czasie modlitwy. i dlatego tez czynimy to. kobiety natomiast przez skromnosc powinny zakladac chustke lub stosowac inne przykrycie glowy (zalecane ale nie wymagane) Odpowiedział(a): plar, 11 marca 2010, 07:38 0 owszem pisze o modleniu sie: Mt 6:6 (BT) "Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie." Odpowiedział(a): senderki11, 11 marca 2010, 21:47 0 aaa ale jak na worze jest+2 to u nas w kościele -5 Odpowiedział(a): edisooonik, 12 marca 2010, 16:00 0 no żebyś się czasem senderki. Jak zamarzniesz to może spokój będzie. Weź się 2 razy zastanów zanim o coś zapytasz i 3 razy zanim kogoś obrazisz w swoim pytaniu. ehem człowieku troche kultury i pokory jeśli jesteś kulturalny to bedziesz sie trzymał ogólnych zasad moralnych,jeśli nie to cóż...jestes zle wychowanym członkiem społeczeństwa i kościoła to jest oznaka szacunku i kultury zresztą chyba nie tylko w kościele się zdejmuje czapkę Kultura po prostu skoro chodzisz do kościoła to wierzysz w Boga. A jeśli w niego wierzysz to jakiś szacunek mu się należy. Dlatego trzeba ją ściągać. I nie powiedziałbym że to "wymyślił" idiota.. Bo kiedy zdejmujesz czapkę okazujesz komuś szacunek... proste... że takich rzeczy nie uczą masakra... ja to od małego pyrtka wiedziałem... Tak jak mówił paul, w kościele nie ma zimna, żeby nie wytzymać bez czapki kilkadziesiąt minut. A poza tym jeżeli msza czy jakies coś odprawiane jest na dworze, np. pogrzeb a jest straszny mróz, to ksiądz mówi nawet żeby mężczyźni założyli czapki, ksiądz też zakłada. A gdy się sciąga to się okazuje szacunek. To jest szacunek... nigdy nie słyszałeś coś takiego ' czapki z głów ' ? Tak się przyjęło ze względu na szacunek do Boga. młodzi nie wiedzą co to szacunek, tylko levele, questy i pingi w głowie. masz racje ! to prawda. No już chyba nic Ci się nie stanie, jak trochę bez czapki posiedzisz czy tam postoisz w kościele, co tak już bywa ale zapuść włosy to będzie Ci ciepło Odpowiedział(a): Aksi, 11 marca 2010, 20:06 0 Tak jak ten wietnamczyk Odpowiedział(a): czarnaowca, 12 marca 2010, 15:22 0 Taak, temu Wietnamczykowi na pewno było ciepło Bo jeżeli jesteś osobą wierzącą to oddajesz szacunek bogu. Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.
dlaczego mężczyźni zdejmują czapki w kościele