W grze o tron zwycięża się albo umiera Nadchodzi zima. Wichry wieją z północy, gdzie schroniły się pradawne rasy i żyją starzy bogowie. Minęły już lata pokoju i możnowładcy zaczynają grę o tron. Siedem Królestw pogrąża się w odmętach straszliwej wojny, w której stawką jest Żelazny Tron, czyli władza absolutna.
Niedawno koleżanka z redakcji pisała o najlepszych wątkach, jakie mogliśmy znaleźć w Grze o tron. Tym razem w ramach kontrastu podejmę przeciwny temat – podam swoje typy najgorzej poprowadzonych wątków w historii serialu. Pod uwagę biorę wszystkie sezony, toteż możecie spodziewać się w tekście licznych spoilerów – z tego względu odradzam jego czytanie bez znajomości
Autor powieści, na podstawie których nakręcono "Grę o tron", przyznał w książce "Fire Cannot Kill a Dragon", że gwałt wymyślili scenarzyści, którzy nie konsultowali z nim tego pomysłu. Choć pisarz twierdzi, że ta modyfikacja była błędem, showrunnerzy serialu są zdania, iż ich wizja tej sceny miała swoje uzasadnienie.
Emilia Clarke już na zawsze będzie znana przede wszystkim ze swojej roli Daenerys Targaryen z serialu Gra o Tron. Aktorka ma jednak za sobą znacznie więcej interesujących ról.
Sceny seksu w „Grze o tron” bywają namiętne, ale równie dużo jest tych przerażających i kontrowersyjnych. Policzono, że w pierwszym sezonie nagość mogliśmy oglądać przez 8 min 10 s, w drugim przez 7 min 40 s, a w trzecim przez 8 min 30 s.
Gwendoline Christie, czyli odtwórczyni roli Brienne w kultowym serialu HBO, opowiada o tym, co "Gra o tron" zmieniła w życiu jej i innych związanych z serialem kobiet; Christie mówi też jakie wspomnienia zabierze ze sobą w dalsza aktorską drogę "Granie sceny, w której jestem bita, niszczona, było dla mnie naprawdę trudne"
. To nie jedyne zmartwienie producentów "Gry o tron" związanych z serwisem filmów dla dorosłych. Bowiem na Pornhub pojawiają się również filmy bezpośrednio nawiązujące do sagi fantasy. Czytaj także: Gra o tron. Koniec z nielegalnym ściąganiem serialu HBO - HBO ma świadomość tego problemu i pracuje nad tym, by nasze materiały zostały usunięte z portalu Pornhub - powiedział rzecznik amerykańskiej stacji. Pornhub postanowił odkryć świat ognia, lodu i nagich piersi po raporcie, jaki ukazał się ub. miesiącu. Według niego oglądalność pornografii w internecie spadła o 4 proc. czyli milion osób na godzinę przed premierą szóstej serii "Gry o Tron". Poziom odwiedzin pornograficznej witryny nie wrócił do normy przez kolejne cztery godziny - podaje Fox News. - Nasza działalność jest w pełni zgodna z prawem. Szanujemy wszystkie wnioski dotyczące praw autorskich i jeżeli są one zasadne, to natychmiast po ich otrzymaniu usuwamy wszelkie treści naruszające prawa, a także blokujemy możliwość ich ponownego ładowania - powiedział Corey Price, wiceprezes Pornhub. Źródło: BBC/Fox News
Emilia Clarke zyskała sławę na całym świecie za sprawą roli Daenerys Targaryen z serialu Gra o Tron. Jej postać to bez wątpienia najbardziej charakterystyczna i wyrazista bohaterka show. Emilia Clarke wystąpiła przy okazji odgrywania Daenerys największej ilości nagich scen spośród wszystkich aktorów serialu! Aktorka ani trochę jednak tego nie żałuje. Choć jej nazwisko jest od lat jednym z najpopularniejszych w wyszukiwarkach stron pornograficznych, Emilia Clarke nie żałuje rozbieranych scen w Grze o Tron. Aktorka wystąpiła w największej ilości nagich ujęć spośród wszystkich aktorów Gry o Tron, a jej nagie wyjście z płomieni w 6. sezonie to scena niemal kultowa wśród wszystkich fanów Game of Thrones. Niecały miesiąc przed premierą 8. sezonu Gry o Tron Emilia Clarke wyznała, że nie podjęłaby innej decyzji i drugi raz wystąpiłaby w każdej ze scen. Autor: Wszystkie oblicza Emilii Clarke! Gwiazda Gry o Tron to prawdziwy kameleon Emilia Clarke nie żałuje nagich scen Ludzie zadają mi pytanie o nagość przez cały czas. Ale krótka odpowiedź brzmi: nie, nigdy bym niczego nie zmieniła. Trzeba było zobaczyć te sceny seksu, ponieważ nie można było ich wyjaśnić. - powiedziała Emilia Clarke w wywiadzie dla The Sun. Gwiazda odniosła się też do wspomnianej, najsłynniejszej sceny. Chciałam po prostu wyjść i zrobić mocną scenę, która nie była seksualna - była naga, ale była silna. Dostaję dużo g**na za zrobienie nagich scen i scen seksu. To samo w sobie jest tak antyfeministyczne. Kobiety nienawidzące innych kobiet to problem. To denerwujące. - dodała aktorka. Czy kolejne, nagie sceny Emilii Clarke pojawią się w 8. sezonie Gry o Tron? Zważywszy na obecność w jej pobliżu Jona Snowa, może być gorąco... :) >> Gra o Tron 8: oficjalny trailer w sieci! Tak wygląda 8. sezon Game of Thrones [VIDEO]
Aktorka z żalem przyznaje, że widzowie kojarzą ją jedynie z rozbieranych scen w serialu "Gra o tron".W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz Materiały prasoweGdy w 2011 roku Emilia Clarke wcieliła się w Daenerys Targaryen w "Grze o tron", świat oszalał na punkcie eterycznej blondynki o walecznym sercu. Choć ta rola niewątpliwie otworzyła jej drzwi do kariery, aktorka została dla widzów przede wszystkim serialową Matką Smoków. Dlaczego? Powód okazuje się być że gwiazda nie jest jedyną osobą w "Grze o tron", która pokazuje na ekranie swoje wdzięki w pełnej krasie, tylko ona musi stawiać czoła krępującym komentarzom internautów i niezręcznym pytaniom dziennikarzy o nagie sceny ze swoim udziałem. W końcu Emilia powiedziała "dość" i opublikowała w serwisie Huffington Post w ramach miesięcznego projektu All Women Everywhere, oświadczenie:- Jeśli oglądaliście "Grę o tron", to uwaga, spojler! Zobaczycie mnie nago. Ludzie na wiele sposobów próbują zmusić mnie do odpowiedzi na pytania dotyczące tego faktu. Jest również wystarczająco dużo powodów, dla których nie czuję potrzeby tłumaczenia się. Role, które grywam, pozwalają mi odczuć, co to znaczy być kobietą sprzeciwiającą się nierówności i nienawiści oraz kobietą, która jest feministką. Role te zmusiły mnie również do obrony swoich decyzji i liczeniu się z ewentualnymi konsekwencjami - dalszej części Clarke wypomniała mediom, że wywiady z nią prowadzone są w taki sposób, aby sprowokowały ją do zdradzenia pikantnych szczegółów związanych z powstawaniem nagich scen. Na koniec aktorka wyznała, że chwilami żałuje, że zgodziła się na udział w tak odważnym projekcie jak "Gra o tron" oraz ubolewa, że nikt do tej pory nie zapytał jej o to, czy czuje się dyskryminowana na planie produkcji, przy których pobierzesz za darmo aplikację Program TV: icon info W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
"Gra o tron" ma z pewnością dużo więcej sezonów niż tylko osiem - w końcu wszystko, co dzieje się wokół serialu, zdaje się nie mieć końca. Na jaw wychodzą tajemnice z planu i kuluarów. Aktorka Emilia Clarke wyznała, że gdy powiedziała twórcom hitowego serialu HBO, że nie zagra rozbieranej sceny, ci jej odpowiedzieli: "Zawiedziesz swoich fanów". Emilia Clarke, Daenerys Targaryen w "Grze o tron", w rozmowie z Daksem Shepardem w podcaście "Armchair Expert", powiedziała, że wywierano na niej presję, by rozbierała się na planie, by wystąpiła w "cholernej liczbie scen nagości". Ujawniła, że gdy raz odmówiła, usłyszała, że "rozczaruje" fanów. - Teraz jestem o wiele bardziej doświadczona, wiem, co jest dla mnie wygodne i co mogę robić - wyjaśniła. - Ale na planie były spory, mówiłam "nie, prześcieradło zostaje”, a oni na to: "chyba nie chcesz zawieść swoich fanów”. Na co ja: "pieprzcie się" - dodała. Nawiązała także do pierwszego sezonu hitu HBO, w którym było mnóstwo rozbieranych scen. Była tym przytłoczona. - Podjęłam się tej pracy, przysłali mi scenariusz, czytałam go i myślę: "oho, jest haczyk!" - wspomniała. - Ale wiesz, byłam świeżo po szkole teatralnej, podeszłam do tego, jak do pracy - jeśli jest to w scenariuszu, to najwyraźniej jest to potrzebne, tak ma być i tak będzie... Wszystko będzie fajnie. Na planie były spory, mówiłam "nie, prześcieradło zostaje”, a oni na to: "chyba nie chcesz zawieść swoich fanów”. Na co ja: "pieprzcie się" I choć, jak sama przyznała, początkowo się nie stawiała, to z czasem nabrała przekonania, że już wystarczy. - Nigdy wcześniej nie byłam na takim planie filmowym, byłam na planie filmowym może dwa razy, ale tu jestem na planie filmowym całkowicie naga, ci wszyscy ludzie wokół, nie wiem, co ja mam zrobić, nie wiem, czego się ode mnie oczekuje (...) i nie wiem, czego ja sama chcę - kontynuowała. Pierwszy sezon "Gry o tron" minął jej w poczuciu, że "nie jest warta, by czegokolwiek wymagać". - Cokolwiek czuję - tak wcale nie jest, popłaczę w łazience, a potem wrócę, zrobimy scenę i wszystko będzie dobrze - tłumaczyła sobie. Dopiero podczas wspólnej pracy z Jasonem Momoą, czyli serialowym Khalem Drogo, zdała sobie sprawę, że powinna ustalić własne zasady dotyczące tego, jak wiele swojego ciała chce pokazać. - To było trudne - powiedziała. - Właśnie dlatego sceny z nim były cudowne, wiesz - mówił mi: "nie kochanie, to nie jest w porządku", a ja myślałam: "och". ZOBACZ TAKŻE: Emilia Clarke: mam już spokój z nagimi scenami [WYWIAD] Nie chciała więcej rozbieranych scen. Dlatego odrzuciła rolę w filmie "Pięćdziesiąt twarzy Greya" Emilia Clarke: Jestem szczęśliwa, że powiedziałam "tak". Nie było żadnej dublerki W rozmowie z Bartkiem Czartoryskim dla Onet Kultury, na pytanie, czy serial nie epatuje niepotrzebną golizną, powiedziała: - Nie pokazujemy współczesności, ale świat, w którym role męskie i żeńskie były zupełnie różne i choć faktycznie, według naszych standardów, można powiedzieć, że jest to środowisko seksistowskie, jeśli już kobiecie udało się z niego wyzwolić, zazwyczaj dzierży niesłychaną władzę. O tym zresztą traktuje serial, o władzy. Foto: Materiały prasowe To nie porno, to ambitny serial! Czyli jak współczesna telewizja przesadza z seksem - Na szczęście wszystkie moje nagie sceny odhaczyłam w pierwszym sezonie i już mam, póki co, spokój - mówiła jeszcze przed premierą piątego sezonu serialu. Potem przyszedł czas na szósty sezon i Clarke znów pojawiła się nago. W rozmowie z "Entertainment Weekly" powiedziała, że zdecydowała się nie korzystać z dublerki w scenie wymagającej nagości. - Chciałabym przypomnieć, że ostatni raz zdjęłam z siebie ubrania w sezonie trzecim. To było jakiś czas temu. Teraz mamy sezon szósty. Ale to ja w całej okazałości, dumna i silna. Jestem szczęśliwa, że powiedziałam "tak". Nie było żadnej dublerki - zapewniła aktorka. Przypomnijmy, że w jednym z odcinków szóstego sezonu "Gry o tron" Daenerys spotkała się z Khalami, którzy mieli zdecydować o jej przyszłości: czy pozwolić jej żyć wraz z innymi wdowami po Khalach, sprzedać ją do niewoli, czy zgotować jej jeszcze gorszy los. Ostatecznie Daenerys udowodniła, że to ona jest panią sytuacji: wygłosiła płomienną przemowę, po czym podpaliła namiot wraz z Khalami w środku. Następnie ukazała się nago przed legionem Dothrakich, którzy pokłonili się jej i oddali do jej dyspozycji. Branżowy serwis nazwał scenę "jednym z najbardziej szokujących, niesamowitych, wręcz genialnych momentów serialu". Źródło: Independent
Parodia reklamy telewizyjnej „To nie porno, to HBO” stała się już memem. Tajemnicą poliszynela jest, że seriale tej stacji wręcz do przesady ociekają seksem. Gdzie nie spojrzeć, tam piersi, pośladki, penisy i waginy. Bezpruderyjne sceny łóżkowe, orgie na kilkadziesiąt osób i kazirodcze gwałty nie robią już na widzach wrażenia. Gra o tron już dawno przestała szokować scenami seksu i nagością. Z początku sceny pełne przebranych w kostiumy postaci, które kolejno elementy tychże strojów odrzucały poza kadr, mogły wzbudzać zainteresowanie. Widzowie zdążyli już zobojętnieć przez te lata. Nagie kobiece piersi to dla fanów Gry o tron chleb najwyraźniej uznało, że zamiast kazać biegać aktorkom z piersiami, a aktorom z przyrodzeniem na wierzchu, lepiej poświęcić czas antenowy na sceny batalistyczne i dialogi. Wyszło to produkcji na dobre i nawet nie zwróciłem uwagi na to, że 7. seria Gry o tron pobiła rekord. Twórcy serialu Gra o tron w 7. sezonie rozebrali najmniej bohaterów w historii produkcji, a to nie koniec niespodzianek. Fani serialu HBO nie przestają mnie zadziwiać. Chciało im się obejrzeć cały serial tylko po to, by zobaczyć, jak wiele osób pokazano nago w każdym z sezonów. Okazuje się, że rozbierane sceny w ostatniej serii miało zaledwie sześć osób - trzy kobiety i trzej o tron przestaje epatować seksem i to nie tylko dlatego, że miała zaledwie 7 odcinków, a nie dziesięć - a zresztą te odcinki były dłuższe niż w te w minionych seriach. W każdym poprzednim sezonie osób nagich było kilkukrotnie więcej. Jak wynika z obliczeń Sary David, redaktorki serwisu tylu nagich aktorów i aktorek obserwowaliśmy w Grze o tron: Sezon 1 - 33 (88 proc. kobiet, 12 proc. mężczyzn);Sezon 2 - 16 (100 proc. kobiet, 0 proc. mężczyzn);Sezon 3 - 19 (79 proc. kobiet, 21 proc. mężczyzn);Sezon 4 - 23 (91 proc. kobiet, 9 proc. mężczyzn);Sezon 5 - 28 (68 proc. kobiet, 32 proc. mężczyzn);Sezon 6 - 22 (91 proc. Kobiet, 9 proc. mężczyzn). Widać jak na dłoni, że filmowcy z HBO przez sześć lat zdecydowanie woleli kręcić nagie kobiety niż mężczyzn. W drugiej serii żaden aktor nie zdjął szaty lub zbroi. Rozbierane sceny spoczęły na barkach ponad tuzina przedstawicielek płci w tym roku udało się odwrócić ten siedmioodcinkowej serii zaledwie 6 razy pojawił się jakiś aktor nago, a proporcje płci były wyrównane. Kto wie, może w przyszłym roku HBO nas zaskoczy i przynajmniej nieco poprawi statystyki mężczyzn. No i na koniec zobaczyliśmy TE pośladki. Analiza redaktorki Vice nie zaczyna się jednak na piersiach i nie kończy na pośladkach. Postanowiła sprawdzić testem Bechdel, jak duży udział miały postaci kobiecie w widowisku HBO poza prężeniem swoich wdzięków do kamery. Okazuje się, że dwie bohaterki rozmawiały o czymś innym niż mężczyźni w zaledwie 18 z 67 wyemitowanych do tej pory odcinków. Na ten test warto jednak spojrzeć z przymrużeniem oka.
nagie sceny w grze o tron