Ile trzeba nie pić Alkoholu, aby przejść badania lekarskie na prawo jazdy w WOMP? http://www.badanialekarskiekierowcow.pl/blog/category/11 Zapytanie internau Alkohol jest poniekąd trucizną, która hamuje odpowiedź immunologiczną. - stwierdził profesor. Profesor Gielerak podkreśla, że "nie powinniśmy spożywać alkoholu w ciągu pierwszych 48, a nawet 72 godz. po przyjęciu dawki". W tym okresie mogą występować odczyny poszczepienne, dlatego niezwykle istotna jest dobra kondycja organizmu. Magdalena Pachciarek: Osoby nadużywające alkoholu czy uzależnione od niego podejmują próby niepicia z różnych powodów. Okresy utrzymywania abstynencji są również elementem rozwoju uzależnienia, kiedy to osoba pijąca udowadnia sobie, że jest w stanie nie pić przez jakiś czas. Czosnek i cebula to warzywa, które nie mają sobie równych, jeśli chodzi o drugi dzień po zakrapianej imprezie. Warto je zjeść, żeby nie było czuć alkoholu z ust, trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że jest to rozwiązanie skuteczne, ma jednak konsekwencje w postaci kolejnego niezbyt przyjemnego zapachu. Legalne picie alkoholu w Polsce. Jeśli ma się wątpliwości co do tego, w jakim wieku można w Polsce pić alkohol, to warto się upewnić, jakie są przepisy. W naszym kraju osobom, które nie ukończyły 18 roku życia nie wolno pić alkoholu. Zabroniona jest też sprzedaż wyrobów alkoholowych nieletnim. . Czy normalny, zdrowy człowiek ma jakikolwiek problem, żeby nie pić? Alkoholu, coca-coli, oranżady, soku z ananasów, czegokolwiek (poza wodą)? Nie sądzę. Nie chce, to nie pije - i koniec tematu. Z alkoholikami oraz ludźmi, których… hm… "relacje" z alkoholem z jakiegoś, nie dokładnie jeszcze zdiagnozowanego powodu nie są normalne, jest inaczej. Alkoholizm jest chorobą trwałą (nie jest możliwy powrót do stanu sprzed uzależnienia) oraz chroniczną - ma albo może mieć nawroty. Nawrót choroby alkoholowej nie oznacza automatycznie picia - można powiedzieć, że powrót do picia, to ostatni objaw nawrotu. Przedostatnim objawem jest głód alkoholowy - specyficzne w tej chorobie psychiczne i fizyczne łaknienie alkoholu. Objawów nawrotu jest znacznie więcej, właściwie tak dużo, że trzeba je było podzielić na grupy: zmiany w samopoczuciu fizycznym, zmiany w samopoczuciu psychicznym. zmiany w trybie życia oraz stosunkach z innymi ludźmi… Jednym ze sposobów, by nie wrócić do picia jest samoobserwacja (we Wspólnocie AA albo w grupie terapeutycznej na pomoc i wsparcie w tym zakresie można też liczyć ze strony współtowarzyszy niedoli) i wyłapywanie objawów nawrotu wcześniej, jeszcze zanim dojdzie do tego ostatniego, czyli wtedy, kiedy zatrzymać się i zawrócić z drogi do knajpy czy sklepu monopolowego jest jeszcze stosunkowo łatwo. Kolejna sprawdzona metoda to popularny wśród uzależnionych program HALT, zgodnie z którym nigdy nie należy być głodnym, złym (rozdrażnionym) samotnym i zmęczonym. Jest to akronim od angielskich słów: Hungry, Angry, Lonely, Tired. Stany te, jak wykazało doświadczenie pokoleń alkoholików, sprzyjają nawrotom choroby alkoholowej. Głównie warto pamiętać, że głód alkoholowy może wywołać zwyczajne pragnienie. Wielu moich znajomych alkoholików, w pierwszym okresie abstynencji, nie rozstaje się z półlitrową butelką wody mineralnej. Solidne opicie się wodą albo sokiem naprawdę potrafi pomóc. Mam świadomość, że dla wielu osób, które mają problem z piciem, informowanie o tym wszystkich wokół może stanowić poważny problem, a w takim razie, w jaki sposób odmawiać picia, gdy alkoholem częstują? Do najbardziej popularnych należą wymówki dotyczące choroby i przyjmowanych leków, których rzekomo pod żadnym pozorem nie wolno mieszać z alkoholem, lub prowadzenia samochodu i zrozumiałej konieczności utrzymania abstynencji w związku z tym. Jednorazowo może to od biedy wystarczyć, ale na dłuższą metę nie jest rozwiązaniem skutecznym, coś o tym wiem. Z mojego własnego doświadczenia wynika, że skuteczny jest prosty komunikat: dziękuję, ja w ogóle nie piję alkoholu, z lekko wzmocnionym w ogóle. Zwykle wystarcza. Jeśli jednak nie, powtarzam, ja zdarta płyta to samo. W towarzystwie, które nachalnie namawia do picia, wręcz stara się mnie do niego zmusić, nie bywam już od dawna. I to też jest dobra metoda - zmienić towarzystwo. Paru przyjaciół z terapii i mityngów AA opowiadało o pożytkach modlitwy w sytuacjach, gdy trudno im było zachować abstynencję. Ja może takich doświadczeń nie mam, ale też jestem przekonany, że modlitwa w trudnych chwilach życia zaszkodzić nie może. Ciekawego odkrycia dokonali z pół wieku temu amerykańscy… sędziowie, a może jednak alkoholicy. Kierowcy złapanemu na prowadzeniu pod wpływem alkoholu sędzia dawał wybór: albo odsiadka, albo uczestnictwo w dziewięćdziesięciu mityngach AA w ciągu dziewięćdziesięciu dni, czyli po prostu udział w spotkaniach Anonimowych Alkoholików przez trzy miesiące codziennie. Delikwenci, którzy wybrali drugą opcję (w skrócie "90 na 90") zauważyli, że obecność na mityngach pomaga im utrzymać abstynencję, że dzięki nim po prostu nie chce im się pić. Metoda okazała się tak skuteczna, że do dziś we Wspólnocie Anonimowych Alkoholików sugeruje się nowicjuszom i początkującym, którzy mają problem z utrzymaniem abstynencji, by "zrobili" 90 mityngów w 90 dni. Warta uwagi jest też sugestia, by alkoholik, który już nie czuje się pewnie, któremu chce się pić, zatelefonował do jakiegoś innego trzeźwego alkoholika i porozmawiał z nim. Jestem pewien, że zdecydowana większość uczestników mityngów AA ma w swoich telefonach dziesiątki albo i setki numerów mniej czy bardziej znajomych alkoholików. To nie muszą być najlepsi kumple, wystarczy, żeby byli trzeźwymi alkoholikami - ja sam rozmawiałbym z każdym, kto przedstawiłby się jako alkoholik i poprosił o rozmowę, bo boi się, że może się napić, i nie miałoby znaczenia, że go nie znam albo, że jest środek nocy. Takim prośbom się nie odmawia. A metoda jest skuteczna - po prostu. Ważna umiejętnością dla alkoholika, który pragnie utrzymać abstynencję, jest zdolność unikania wyzwalaczy. Czym są te wyzwalacze? Jak sama nazwa wskazuje, są to czynniki, które mogą wywołać chęć napicia się, wyzwolić głód alkoholu. Oczywiście wspólnym wyzwalaczem dla wszystkich alkoholików jest sam alkohol - stąd też bardzo poważnie traktowane rady, by nie trzymać go w domu, nie chodzić w miejsca, w których głównie pije się alkohol, nie kupować alkoholu, nie dawać w prezencie, upewniać się, że w tym, co chce się zjeść albo wypić nie ma alkoholu (np. torty, lody, czekoladki i wiele innych); wielu znanych mi alkoholików nie używa kosmetyków na bazie alkoholu - na szczęście jest już spory wybór innych. Wyzwalaczy, poza alkoholem, jest całe mnóstwo i często mają one charakter indywidualny - mogą to być miejsca, osoby sytuacje, przedmioty, nawet dźwięki, które konkretnej osobie kojarzą się z piciem. Na pewno nie wymieniłem tutaj wszystkich, wydaje mi się nawet, że nie jest to możliwe, jednak najważniejszą dla mnie, ulubioną, najbardziej skuteczną metodę, sposób, "trick", rozwiązanie, znalazłem w książce: Praktyka dowodzi, że nic lepiej nie umacnia niezależności od alkoholu, jak intensywna praca z innymi alkoholikami. Ten sposób jest zawsze skuteczny. Nawet wtedy, kiedy inne zawodzą. Jest to Dwunasty Krok naszego Programu ("Anonimowi Alkoholicy" s. 77). *** *Nie jestem profesjonalistą (lekarzem, psychologiem, terapeutą), nie reprezentuję Wspólnoty AA - jestem tylko niepijącym alkoholikiem, a prezentowane tu treści są wynikiem moich osobistych przeżyć i doświadczeń. Meszuge - pseudonim literacki polskiego pisarza, autora książek, artykułów i esejów dotyczących problematyki alkoholizmu, wyzwolenia z uzależnienia, Wspólnoty Anonimowych Alkoholików i Programu 12 Kroków AA oraz szeroko pojmowanego rozwoju osobistego. Ze względu na osobisty, momentami nawet intymny charakter pisarstwa Meszuge, bezkompromisowość oraz poruszający dramatyzm opisywanych spraw i zdarzeń, personalia autora chronione są specjalnymi umowami. Próba porzucenia alkoholu może być trudna. Uwarunkowania psychologiczne i presja społeczna, by nadal pić, są ogromne. Nie mniej uwierz, że zdecydowana większość osób może przełamać ten zły nawyk, jeśli przygotowuje się do tego tak jak chociażby sportowiec do zawodów. Oto 7 naszych wskazówek, które pomogą Ci zrobić sobie przerwę, lub rzucić alkohol na stałe 1. Realizuj wyzwanie fizyczne równolegle z alkoholowym To może wydawać się dziwnym miejscem na początek, ale jest to klucz do każdego okresu bezalkoholowego. Zarezerwuj wyzwanie fizyczne wykraczające poza twoje obecne możliwości. Jeśli możesz po prostu pobiegać wokół bloku, być może zacznij od parkrunu na 5 km, a jeśli Twój limit to 10 km, to może idź na maraton. Pływanie, chodzenie, wspinaczka, sztuki walki, cokolwiek. Fizyczny cel zapewni: Skupienie – zachowanie rutyny ćwiczeń Regularne Ćwiczenie – wzmocni Twoje ciało i umysł Pewność siebie – udowodnisz, że jesteś w stanie zrobić więcej, niż kiedykolwiek sobie wyobrażałeś 2. Jeśli się pomylisz, co z tego? Najszybszą drogą do trwałej zmiany nawyków jest współczucie, a nie poczucie winy. Badania raz po raz wykazały, że przebaczenie prowadzi do osobistej odpowiedzialności, podczas gdy poczucie winy sprawia, że ​​szukamy wymówek. Istnieje powszechne błędne przekonanie, że pomyłka oznacza porażkę, która otwiera wrota do zbytniego pobłażania. Tworzy to spiralę przejadania się/picia i złego samopoczucia. Jeśli się pomylisz – co z tego, kogo to obchodzi, odkurz się na siebie, ucz się na błędach i wróć silniejszy. Nikt nie jest doskonały 3. Złe nawyki najłatwiej zastąpić innymi, lepszymi Po latach uwarunkowań psychologicznych nagła próba zmiany nawyku alkoholowego jest trudna. Najlepszym sposobem na przełamanie złych nawyków jest zastępowanie ich innymi. Oto 3 kroki, które pomogą Ci przełamać złe nawyki: Znajdź swój wyzwalacz — o której godzinie, w jakim miejscu, jakie emocje towarzyszą Ci w chwilach poprzedzających chęć picia? Odkryj, co napędza Twój nawyk picia, czego pragniesz kiedy chcesz się napić? odprężenia, towarzystwa, adrenaliny? Zmień swoją rutynę i pozbądź się nawyku picia — gdy już wiesz, co wywołuje nawyk, wszystko, co musisz zrobić, to zastąpić go inną zdrową rutyną, która zapewnia taką samą motywację. 4. Użyj wymówki – wziąłem udział w wyzwaniu Większość z nas potrzebuje przyzwoitego powodu, aby „nie” pić – to smutne, ale prawdziwe. Alkohol jest jedynym narkotykiem na świecie kiedy ludzie cię krytykują, gdy go rzucasz! O ile nie jesteś w ciąży lub nie jesteś chora, większość wymówek jest często wyśmiewana przez dobrych przyjaciół, rodzinę i współpracowników, którzy chcą odzyskać swoich kumpli do picia. Więc skorzystaj z wymówki – każdy uwielbia wyzwania, a bycie bez alkoholu to po prostu kolejna rzecz, którą możesz dodać do swojej listy obok triathlonów, maratonów, czy innych wyzwań… Więc kiedy ktoś Cię zapyta: Hej, chcesz się napić? Ty odpowiadasz: Jasne, ale wodę z kranu bo jestem w trakcie wyzwania i czuję się wspaniale! 😀 Zadanie wykonane, brawo! 5. Zanotuj wszystkie powody, dla których chcesz rzucić alkohol Wymień wszystkie powody, dla których chcesz rzucić alkohol. Bądź kreatywny i pozwól, aby to wszystko wypłynęło z Ciebie. Aby uzyskać dodatkową motywację, umieść swoją listę tam, gdzie będziesz ją codziennie widział. 6. Kontynuuj planowanie Brzmi to przesadnie, ale wiemy, że warto planować jak sportowiec i oczekiwać nieoczekiwanego. Zawsze znajdzie się dawno zaginiony przyjaciel, który pojawi się na twoim progu, chcąc dogonić kilka drinków. Przygotuj się na te chwile, kiedy nadejdą, a one sprawią, że uśmiechniesz się krzywo, a następnie dokonasz wyboru, który będzie pasował do Twoich celów. Dowiedz się również, co zamierzasz wypić jeżeli znajdziesz się w barze czy restauracji z innymi osobami, którzy będą pili – dowiedz się, czy bezalkoholowe alternatywy. Zawsze też warto mieć kilka zapasów napoji bezalkoholowych na wypadek, gdybyś dotarł na spotkanie i nie ma ich w magazynie. 7. Świadomość picia i uważność Ze świadomości pochodzi zdolność do zmiany, a bycie świadomym swoich nawyków jest początkiem tego procesu. Powodem, dla którego nasze mózgi kochają nawyki, jest to, że procesy te przebiegają bez świadomego myślenia, oszczędzając cenną energię. Uważność pomaga rzucić jasne światło na te nawyki, które nas powstrzymują od picia. Nagle zauważamy, co się naprawdę dzieje. Ile i dlaczego pijemy. Gdy te podświadome rutyny powrócą do pełnego widoku, możemy zastosować powyższe kroki, aby wprowadzić tę cudowną zmianę. Odpowiedzialność Codzienna odpowiedzialność jest tak ważna dla trwałej zmiany nawyków – jest to Twój pewnego rodzaju osobisty trener, który lubi czuć, że musisz pozostać wierny swoim celom, w przeciwnym razie będziesz musiał się z nim zmierzyć i powiedzieć, że zaliczyłeś wpadkę. To trochę tak, jakbyś miał swojego osobistego instruktora siłowni, który czuwa nad tobą i pilnuje, abyś stawił się i trenował każdego dnia. Dołączając do wyzwania masz możliwość dołączenia do zamkniętej grupie na FB, w której CODZIENNIE otrzymasz post dotyczący odpowiedzialności, w którym zachęcamy wszystkich członków do interakcji. Pomaga to stworzyć podobne do trenera poczucie, że ktoś dba o ciebie, upewniając się, że pozostajesz na dobrej drodze. Ta prosta codzienna odprawa czyni cuda. Powodzenia! Tym akcentem pozostawiam Cię i życzę udanego dnia mając nadzieję, że wyciągniesz z dzisiejszego postu kilka wskazówek dla siebie, powodzenia! Przytoczone źródła ***Disclaimer*** Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na tematy związane z nadużywaniem alkoholu. Autor bloga nie odpowiada za treści bloga w jakimkolwiek zakresie, a w szczególności za jakąkolwiek szkodę wyrządzoną zastosowaniem, lub brakiem zastosowania się do tej treści. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany tekstów oraz poglądów wyrażonych na blogu. Wszystkie treści na blogu mają charakter wyłącznie informacyjny, żadna zawartość tej witryny nie powinna być nigdy wykorzystywana jako substytut bezpośredniej porady medycznej od lekarza lub innego wykwalifikowanego klinicysty. zapytał(a) o 16:35 Co mam zrobić żeby nie pić alkoholu ? daje naj :) Odpowiedzi olaa96 odpowiedział(a) o 16:35 mammle odpowiedział(a) o 16:36 jak byś mógł bardziej rowinąć swoje pytanie.;p ZYBRUNAS odpowiedział(a) o 16:36 powiedz komuś że bierzesz tabletki i jak je zmieszasz z alkocholem to do szpitala trafisz chce naj Trzeba mieć silną wolę .. a jeśli ty nie masz i nie dajesz sobie sam rady , to musisz się zgłosić do jakiś specjalistów .. AA np ; ) . Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Klasyczny obraz alkoholika to ktoś, kto zawsze za dużo pije i z tego powodu jego życie się rozpada. Ale nie zawsze taka jest rzeczywistość. Niektórzy ludzie wydają się być w porządku, nawet jeśli nadużywają alkoholu. Eksperci nazywają tych ludzi "funkcjonalnymi" lub "wysoko funkcjonalnymi" alkoholikami Wciąż możesz nim być, mimo że masz świetne "życie na zewnątrz", z pracą, która dobrze się opłaca, domem, rodziną, przyjaźnią i więziami społecznymi - mówi Sarah Allen Benton, licencjonowany doradca ds. zdrowia psychicznego i autorka książki "Zrozumieć dobrze funkcjonującego alkoholika". Chociaż oficjalnie nazywa się to "zaburzeniami związanymi z używaniem alkoholu", wciąż słyszy się wiele osób mówiących o "alkoholizmie" lub "nadużywaniu alkoholu". Jest to stan, który waha się od łagodnego do umiarkowanego i ciężkiego. I to wszystko jest nadal problemem z alkoholem, nawet jeśli uważasz, że jest on "łagodny". W "Zaprzeczeniu"? Funkcjonalny alkoholik może nie zachowywać się tak, jak byś tego oczekiwał, Benton. Może być odpowiedzialny i produktywny. Mógłby nawet być wysoko osiągnięty albo mieć władzę. W rzeczywistości, jego sukces może doprowadzić do tego, że ludzie przeoczą jego picie. On też może być w zaprzeczeniu. Mógłby pomyśleć: "Mam świetną pracę, płacę rachunki i mam wielu przyjaciół, dlatego nie jestem alkoholikiem", mówi Benton. Albo może wymyślać wymówki takie jak: "Piję tylko drogie wino" albo "Nie straciłem wszystkiego lub doznałem niepowodzeń z powodu picia". Ale on nie radzi sobie dobrze, mówi dr Robert Huebner z Narodowego Instytutu Nadużyć Alkoholowych i Alkoholizmu. Nikt, jak ostrzega, "nie może pić dużo i przez długi czas zachowywać się odpowiedzialnie". Jeśli ktoś pije dużo, to go dogoni." Co to za znaki? Co to jest ciężkie picie? Dla kobiet, to picie więcej niż trzech drinków dziennie lub siedmiu w tygodniu. Dla mężczyzn, to cztery lub więcej dziennie lub 14 tygodniowo. Jeśli pijesz więcej niż dzienny lub tygodniowy limit, jesteś zagrożony. To nie jest jedyny sposób, aby stwierdzić, czy ty lub ktoś, na kim ci zależy, potrzebuje pomocy. Oznaki wysokofunkcjonującego alkoholizmu: Żarty o alkoholizmie Nienadążanie za głównymi obowiązkami w domu, pracy czy szkole Utrata przyjaźni lub problemy w związku z piciem Problemy prawne związane z piciem Potrzeba alkoholu, aby się zrelaksować lub poczuć się pewnie Picie rano lub w samotności. Upijanie się Zapominanie, co zrobiło się podczas picia. Chowanie alkoholu lub denerwowanie się przy konfrontacji odnośnie picia Ryzyko Funkcjonalni alkoholicy mogą wydawać się być pod kontrolą, mówi Benton, ale mogą narazić siebie lub innych na niebezpieczeństwo poprzez picie i jazdę samochodem, ryzykowne spotkania seksualne lub zaciemnienie. Ciężkie picie wiąże się z wieloma innymi zagrożeniami. Może prowadzić do chorób wątroby, zapalenia trzustki, niektórych form raka, uszkodzenia mózgu, poważnej utraty pamięci i wysokiego ciśnienia krwi. Sprawia też, że jest bardziej prawdopodobne, że ktoś umrze we wraku samochodu lub w wyniku morderstwa albo samobójstwa. A nadużywanie alkoholu zwiększa szanse na przemoc domową, wykorzystywanie i zaniedbywanie dzieci oraz alkoholowy zespół płodowy. Jest to pytanie, z którym spotykam się najczęściej, zarówno w gabinecie lekarskim jak i podczas wykładów, pogadanek czy Muszę przyznać, że odpowiedź na nie jest niezmiernie trudna. Odpowiadając mam zawsze świadomość, że możliwości bezpośredniego oddziaływania na drugiego człowieka są niewielkie. Możemy natomiast wpływać na innych w sposób pośredni tj. poprzez zmianę własnej postawy względem nich. Ta zmiana postawy wymusza często zmianę w zachowaniach drugiej osoby, szczególnie wówczas kiedy istnieją silne powiązania (rodzinne, emocjonalne, finansowe itp.). Dzieje się to na podobnej zasadzie jak w zegarku, gdzie cały mechanizm (w naszym przypadku rodzina) składa się z pojedynczych trybów (żona, mąż, dzieci, dziadkowie), które zazębiają się wzajemnie i obracają w tym samym rytmie. Tak jak alkoholik (jeden z trybów) potrafi wymusić zmianę obrotów innych trybów tak samo członkowie rodziny (pozostałe tryby) są w stanie zmusić go do podporządkowania się ich rytmowi. Szanse na powodzenie całej akcji są tym większe im więcej członków rodziny (więcej trybów) uczestniczy w tym przedsięwzięciu. Pozostaje więc pytanie jak się zachowywać, jak postępować albo co robić, żeby nie pomagać w piciu. Podpowiedzi i wskazówek jest wiele, jednak znacznie trudniejsza jest ich realizacja. Oto garść propozycji: – nie należy zapominać, że alkoholizm jest chorobą przewlekłą i aby pomóc w wyzdrowieniu trzeba koniecznie zaakceptować ten fakt i przestać się wstydzić; – nie należy również traktować alkoholizmu tak jakby był hańbą dla rodziny; jest to bowiem jedna z chorób a powrót do zdrowia jest możliwy, podobnie jak w większości innych; – nie należy traktować alkoholika tak jak niegrzeczne dziecko, bo przecież nie postępuje się tak kiedy ktoś cierpi na jakąkolwiek inną chorobę; – wątpliwy sens ma robienie wyrzutów i wdawanie się w kłótnie, szczególnie wówczas, kiedy alkoholik znajduje się pod działaniem alkoholu; – wygłaszanie kazań i robienie wykładów nie ma również większego sensu, ponieważ alkoholik prawdopodobnie wie już to wszystko o czym chcemy mu powiedzieć, można – natomiast sprowokować go do dalszych kłamstw i wymusić obietnice, których nie będzie w stanie dotrzymać; – nie należy przyjmować obietnic, o których wiadomo, że nie będą możliwe w tym momencie do spełnienia; – dając okłamywać się i udając, że się wierzy można doprowadzić do tego, że alkoholik dojdzie do przekonania, że potrafi przechytrzyć; – używanie szantażu w formie „gdybyś mnie naprawdę kochał to byś przestał pić…” niczego nie zmienia, a jedynie zwiększa poczucie winy, nie mówi się przecież „gdybyś mnie kochał, nie przeziębiłbyś się”; – wypowiadanie gróźb, których nie jest się w stanie spełnić pozwala alkoholikowi sądzić, że nie traktuje się poważnie swoich słów; – nie warto sprawdzać ile alkoholik pije, bowiem i tak nie ma szans na to, aby wiedzieć o wszystkim; – szukanie schowanego alkoholu, zmusza alkoholika do ciągłego wymyślania nowych kryjówek; – chowanie i wylewanie alkoholu jedynie skłania alkoholika do bardziej desperackich prób zdobycia go i ukrycia, a przecież wiadomo, że w końcu i tak znajdzie sposób żeby się napić; – wspólne picie alkoholu nie spowoduje wcale, że alkoholik wypije w sumie mniej, natomiast odwlecze to niewątpliwie moment, w którym zdecyduje się on poprosić o pomoc; – nie należy robić za alkoholika niczego, co mógłby zrobić sam, natomiast usuwanie problemów, chronienie przed ponoszeniem konsekwencji swoich własnych, nieodpowiedzialnych, zachowań (np. nieobecności w pracy, zaciąganie długów i inne skutki picia) odbierają szansę na to, aby alkoholik zauważył do czego doprowadziło go picie i aby zechciał zmienić swoje dotychczasowe postępowanie; – nie należy oczekiwać natychmiastowego wyleczenia, bowiem tak jak w każdej przewlekłej chorobie okres leczenia i rekonwalescencji jest długi, a nawroty choroby są możliwe; – bardzo potrzebne jest alkoholikowi otrzymywanie miłości, wsparcia i zrozumienia podczas podejmowanych prób zaprzestania picia i utrzymywania się w trzeźwości. Dążąc do osiągnięcia swojego celu, należy konsekwentnie stosować zasadę tzw. „twardej miłości”. Polega on a na tym, że kocha się drugiego człowieka a jednocześnie wymaga, aby osobiście ponosił konsekwencje wszelkich swoich decyzji i działań (nawet wówczas, kiedy widzi się, jak bardzo on cierpi z powodu swoich działań czy decyzji i z tego powodu bardzo „boli serce”). Dopiero wówczas alkoholik otrzyma szansę zauważenia do czego doprowadziło picie. Należy mieć świadomość, że przyjęcie takiej postawy może okazać się bardzo trudne, bowiem u większości osób związanych emocjonalnie z alkoholikiem występują objawy tzw. współuzależnienia, które nazywane są często koalkoholizmem. Za obecnością współuzależnienia przemawiają następujące zachowania: poddanie się rytmowi picia alkoholika, przejmowanie za niego odpowiedzialności, obsesyjne kontrolowanie go, pomaganie i nadmierne opiekowanie się nim (w tym niedopuszczanie do tego, aby ponosił on pełne konsekwencje swojego picia i swoich zachowań), wysoka tolerancja na różnego rodzaju patologiczne zachowania alkoholika z jednoczesnym występowaniem poczucia winy i poczucia małej wartości oraz zaniedbywaniem dzieci oraz samego siebie. Osoby współuzależnione są najczęściej, nieświadomymi pomocnikami w piciu i w największym chyba stopniu przyczyniają się do odwlekania decyzji o zaprzestaniu picia i zwróceniu się o pomoc. Zmieniając swoją dotychczasową postawę w stosunku do alkoholika nie należy jednak liczyć na natychmiastowy efekt, bowiem dzisiejsza sytuacja jest sumą wydarzeń, które gromadziły się przez całe lata. Teraz również, do uzyskania oczekiwanych zmian, potrzebne będą tygodnie, miesiące, a może nawet lata. Jedno jest natomiast pewne, że tylko te osoby, które cierpliwie i konsekwentnie będą stosowały powyższe rady mają szansę na sukces, który musi w końcu ukoronować ich wytrwałość. Uczestniczenie w proponowanym przez nas programie terapeutycznym dla rodzin może przyspieszyć ten proces. dr n. med. Bohdan T. Woronowicz

wymówki żeby nie pić alkoholu